Sprawy

Kasacja nie przyjęta, walka trwa

Większość firm prawniczych anonsuje na swoich stronach wyłącznie sukcesy. Ale życie prawnika jest bardziej złożone. My niepowodzenia traktujemy jako krok do sukcesu.

W sprawie o tak zwany szantaż inwestycyjny Sąd Najwyższy nie przyjął naszej kasacji do rozpoznania. W dużym skrócie rzecz ujmują nasz klient, jeden z wielkich deweloperów, otrzymał od sąsiada inwestycji, osoby fizycznej, propozycję rezygnacji z zaskarżania decyzji budowlanej w trybie administracyjnym w zamian za kilkaset tysięcy złotych odszkodowania z tytułu  wyimaginowanego roszczenia, opartego na zasłanianiu budynku, hałasu podczas budowy itp.

Tego typu „propozycje”, obsługiwane są przez wyspecjalizowane firmy, zmuszające deweloperów do płacenia haraczu w celu nieopóźniania budowy, pomimo, że w rzeczywistości żadnych przesłanek podważania decyzji nie ma. Sprawa jest prawniczo trudna, ale naszym zdaniem sędzia Sądu Najwyższego nie docenił społecznej wagi problemu t.zw. szantażu inwestycyjnego. My ze swojej strony odpuścić tematu nie zamierzamy i będziemy drążyć i poszukiwać rozwiązania na różnych forach prawniczych i biznesowych.

 Do góry