Zaznacz stronę

Ponownie powrócił temat kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. Coraz więcej konsumentów próbuję zakwestionować podpisane przed laty umowy powołując się na niedozwolone klauzule zawarte przez banki w umowach. Śmielej wytaczają bankom powództwa i co najważniejsze – niektórzy wygrywają. W latach 2016-2018 w aż 22 sądach doszło do wydania korzystnego dla konsumenta wyroku.

W jednej ze spraw Sąd Okręgowy w Warszawie skierował do Trybunału pytania prejudycjalne, domagając się wykładni unijnego prawa w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (sprawa C-260/18). Od tej pory wszyscy czekają na wyrok Trybunału, który ze względu na tryb zwykły zostanie wydany prawdopodobnie po wakacjach. Do tej pory możemy posiłkować się opinia wydaną przez Rzecznika Generalnego Giovanniego Pitruzzelli, przedstawioną 14 maja 2019 roku.

Kredytobiorcy wnieśli do sądu okręgowego w Warszawie o stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na nieuczciwe ich zdaniem postanowienia dotyczące mechanizmu indeksowania. Postanowienia umożliwiały bankowi jednostronne i dowolne określanie kursu walut, w konsekwencji czego bank jednostronnie określa saldo kredytu.

W opinii Rzecznika Generalnego znalazły się m.in. takie poglądy jak to, iż sąd krajowy po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru warunku umowy, zobowiązany jest do odstąpienia od stosowania go lub to, że interesy konsumenta, które sąd krajowy musi wziąć pod uwagę, to interesy istniejące w momencie wydawania wyroku, a nie te, które kierowały konsumentem w chwili zawierania umowy.

Taki pogląd wyrażony przez Rzecznika może być zapowiedzią długo oczekiwanego, sprzyjającego frankowiczom wyroku Trybunału. Nie należy jednak zapominać, że jest to tylko opinia, a wyrok  może od niej odbiegać.