Blog

Autorski blog Michała Tomczaka

Liverpool, klub któremu sprzyjam od ponad 40 lat został mistrzem Anglii. Został mistrzem na raty. Z racji ogromnej przewagi punktowej, rzeczy była oczywista od dawna, natomiast chodziło o taki moment, w którym nawet teoretycznie wygranie ligi przez inny klub nie będzie możliwe. Pandemia opóźniła ten moment, nie mniej spotkał on…

Kamil Zaradkiewicz miał wysokie notowania w prawniczych kręgach uniwersyteckich Uniwersytetu Warszawskiego. U Marka Safjana doktoratu nie broni byle kto, Safjan jest w punktacji wszystkich mniej lub bardziej sensownych klasyfikacji łącznie – jeżeli coś takiego istnieje – najwybitniejszym polskim prawnikiem. Przypadek Zaradkiewicza W każdym razie Zaradkiewicz to inny świat, niż taka…

Najbardziej wymarłe są miasta biuralistów, korporacjonistów, urzędników. Duże miasta. Spędziłem ostatnio dzień w Łodzi, w tym na dworcu Fabrycznym. Było jak po eksperymentalnym wybuchu bomby neutronowej (kto pamięta o takiej bombie, propozycji prez. Reagana jako rozwiązania problemu nieprzyjaznego Ameryce świata?). Łącznie z tym, że zabiło kiosk z gazetami i hamburgerownię.

Skala podstawowych nadużyć wobec systemu pracy jest z całą pewnością ogromna i z całą pewnością będzie narastać. Myślę tu o podstawowej kwestii, jaką jest uchylanie się przez nas, pracodawców od zawierania umów o dzieło w miejsce umów o pracę. Świadomie piszę „o nas pracodawcach”, żeby nie oglądać się na boki,…

To, że będzie kryzys gospodarczy – nie ulega wątpliwości. Nie wiadomo, jak głęboki kryzys, bo oczywiście nie wiadomo, jak długo potrwa. Co ciekawsze, niekoniecznie wiadomo, jakie okażą się rzeczywiste przyczyny tego kryzysu. Brzmi to mętnie, ale będzie kryzys i wielki wokół niego spór, co go spowodowało pośrednio i bezpośrednio.

Wysłuchałem telewizyjnego wystąpienia Angeli Merkel na okoliczność zarazy, wysłuchałem zresztą po niemiecku, zrozumiałem pewnie 80 proc. co moim zdaniem samo w sobie świadczy o tym, że było napisane i powiedziane tak, żeby w miarę możliwości wszyscy zrozumieli. Czy my jesteśmy gorsi (i dlaczego)? I pomyślałem sobie – dlaczego do nas,…

W mojej świadomości takie zjawiska zawsze nazywało się epidemią, okazało się potem, że potrzeba było bardziej ścisłych definicji, stąd wzięła się pandemia. No, ok. niech będzie pandemia. Nasza zbiorowa demoralizacja Zraza jako zjawisko towarzyszyła ludzkości od tysiącleci, co najwyżej przez ostatnich 75 lat po wojnie bardzo się od tego odzwyczailiśmy.…

Pierwszy raz taka myśl mi przeszła przez głowę w dniu, który w pewnym sensie, to znaczy w sensie publicznych zdarzeń wpływających na moje życie, uważam za najważniejszy, to znaczy w dniu 1 maja 2004 roku. Od momentu upadku komunizmu oczywiście miałem nadzieję, na różne rzeczy, ale i tak nie wierzyłem,…

Niezawisłość sądów została w Polsce wyniesiona do roli świętego Graala, o który wszyscy chcą się zabijać, tylko nie wiedzą, po co komu on jest potrzebny. Jest to najzupełniej fałszywa narracja, kolejne, choć znów raczej przypadkowe zwycięstwo PiS w kwestii o czym i jak należy dyskutować. Nikt, zwłaszcza po stronie sędziów,…

Prymitywna i obskurancka władza PiSu nie tylko tym szkodzi, co robi, czyli na co traci czas i energię, swoją czyli rządową czyli naszą i tą całkiem naszą, ale tym, czego nie robi i nigdy nie zrobi. I jeszcze gorzej – tym co robi uniemożliwia sensowną dyskusję na temat tego, co…