Pierwsza strona

Jan Lityński był jednym z idoli mojej młodości. Było to w czasach, kiedy propaganda komunistyczna potrafiła demaskować knowania KORu poprzez zdjęcie małego Janka na rękach Bolesława Bieruta. To nie był czas, w którym chciałem się zastanawiać na czym polegała lewicowość takich ludzi jak Kuroń, Modzelewski, Michnik czy Lityński. Jako młody rewolucjonista wolałem nie konfrontować się z pytaniem, jak można walczyć z czerwonym mając czerwonych za przywódców?
Proszę czytać dalej

Prawnicy, którzy przeglądają bieżącą literaturę prawniczą, orzecznictwo i książkowe publikacje kiedyś może zadawali sobie pytanie: kto to wszystko przeczyta? Odpowiedź na to pytanie od dawna brzmi: nikt nie przeczyta. Oczywiście, w pewnym sensie jest to natura utylitarnej literatury prawniczej, ponieważ w dużej mierze ona nie jest przeznaczona do czytania, tylko do wspierania naszych poglądów w sprawach, w których pogląd już mamy.
Proszę czytać dalej.

Pułkownik Cathcart miał wielką zdolność zbliżania poglądów różnych ludzi w sprawie, jaki z niego jest palant. Mamy tu teraz dosyć podobny przypadek. Wszyscy ludzie o orientacji prozachodniej i cywilizowanej gotowi są bronić niezawisłości sądów i sędziów wobec tych, którzy pod pretekstem chcą mieć nad sądami kontrolę. Czy jednak ci sami ludzie zadają sobie pytanie – po co mamy tej niezawisłości bronić i czy wskutek tego sądy mają być takie same, jak były dotąd?

Proszę czytać dalej.

Choć Trybunał nie jest żadnym Trybunałem, a jego sędziowie nie są tak naprawdę sędziami – uzasadnienie wyroku Trybunału (sygn. K 1/20 ) warto przeczytać, zwłaszcza, jeżeli jest się prawnikiem z ambicjami niesienia wartości powyżej pragmatycznych zadań stawianych prawnikom.

Proszę czytać dalej.

W niezwykłej pieśni opisującej obraz Matejki „Rejtan” Jacek Kaczmarski używa – w ustach rosyjskiego ambasadora na dworze polskiego króla – określenia, które zapadło mi w pamięć na całe życie: autorytetu władza nie ma tu za grosz.

Proszę czytać dalej.

Nie będziemy pisać co zmieniło się w obowiązujących przepisach. Są inni, którzy to robią stale i na pewno robią to lepiej, niż my byśmy zrobili. W szczególności zaś nie będziemy pisać o tym, która ustawa wchodzi w życie i zwłaszcza o tym, że my znamy się na tej ustawie, która wchodzi w życie, lepiej niż ktokolwiek inny.
Nie będziemy pisać o tym, jacy jesteśmy doniośli i, że jesteśmy najlepszymi prawnikami na świecie.
Nie będziemy pisać o tym jaki to odnieśliśmy właśnie niewiarygodny sukces sądowy czy transakcyjny, taki, co to nikt takiego jeszcze nie odniósł.

Proszę czytać dalej.

Często możemy się spotkać z prężnie działającymi przedsiębiorstwami, ale jaki wpływ ma poczucie kryzysu na osoby zarządzające nimi, grupy prowadzące analizy, prognozy biznesowe? Otóż wpływ powszechnego zagrożenia może mieć duże znaczenie, nawet gdy wydaje się, że nic nie grozi danej branży. Przede wszystkim nim panika rządzona przez COVID-19 ogarnęła świat biznesu warto było się zastanowić nad tytułowymi formami finansowania, ponieważ nasuwa się tu wiele pytań o samą istotę oraz potrzebę – czy wbrew atrakcyjności takich środków, głoszonych gwarancji rozwoju, niekiedy w danym stanie faktycznym nie zaprzeczamy właśnie temuż rozwojowi?

Proszę czytać dalej.

Technologia pozwala reklamować się firmom sprzedającym produkty, których reklamować w zasadzie nie wolno. Istotą rozwiązania jest stworzenie dodatkowego wymogu dla zapoznania się z reklamowanym produktem.

Proszę czytać dalej.

Z tej fotografii można sporo wyczytać.

W tle jest stara szafa. Takie szafy wraz z innymi Polakami mogłem znaleźć przed domami w każdy wtorek, gdzie bogaci Niemcy mieli wystawiali niepotrzebne, ale całkiem użyteczne przedmioty. W środku stoi zwalisty mężczyzna, po jego lewej ręce kobieta w podeszłym wieku, na pewno matka, stare kobiety ubierają się chyba wszędzie na świecie tak samo, czy w Turcji czy w Polsce, po prawej ręce nieduża żona, ma ręku blond dziewczynkę, najmniejszą z towarzystwa, w środku dziewczynka z trochę wystraszonym wzorkiem; troje z nich ma ubrania z tej samej beli materiału, żeby było taniej.

Proszę czytać dalej.

W obliczu panującego wirusa, coraz częściej pracodawcy mierzą się z problemem jak zareagować, kiedy pracownik komunikuje, iż miał kontakt z osobą zakażoną lub otrzymał prośbę – na przykład od dyrektora szkoły swojego dziecka – o pozostanie w domu, w związku z faktem, iż nauczyciel lub uczeń z klasy dziecka uzyskał wynik pozytywny testu. Nie są to wiążące decyzje, a jedynie sugestie, jednocześnie w trosce o zdrowie współpracowników niewłaściwe byłoby ich zupełne zignorowanie.

Proszę czytać dalej.